Сетевая библиотекаСетевая библиотека
Żywa nauka. Naturalne komiksy Rem Word Prędkość światła. Nieustający ruch. Wehikuł czasu. Antygrawitacja. Komunikacja podobnych form. Teleportacja Sensacyjne doświadczenia na kuchennym stole. Klasyczna nauka. Świat jest w nowym świetle. Jest droższy niż pieniądze. Żywa nauka Naturalne komiksy Rem Word © Rem Word, 2019 ISBN 978-5-4496-7289-6 Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero Światło jest szybsze niż światło Od nauki znanej nam, nauczanej w szkołach i na uniwersytetach, tajemniczy, teraz podobny do religii lub magii, jej szczyt się odwrócił. Stało się to w pierwszej połowie XX wieku. … Przede wszystkim niektórzy naukowcy wprowadzają chytry pomysł, że cząsteczki światła nie mają własnej masy spoczynkowej. Same ciałka tracą status rzeczywistych formacji materialnych i odtąd nazywane są «czystą energią». I to wszystko pomimo faktu, że energia jest abstrakcyjnym znaczeniem, a jedynie zdolnością ciała do wykonania określonej pracy. Taki stan rzeczy ma na celu przedstawienie specjalnych i ogólnych teorii względności A. Einsteina sformułowanych na początku XX wieku. Należy zauważyć, że dość dobry powód do tworzenia teorii STR i GR jest dostępny. To bardzo dziwne zachowanie światła. Po pierwsze, jego prędkość, jak gdyby, jest zawsze taka sama. Jest równy stałej C – 300 tysięcy kilometrów na sekundę. Nawet gdy źródło przesuwa się w kierunku obserwatora. Zasada arytmetycznego dodawania prędkości nie działa tutaj. Gdyby było inaczej, na przykład gwiaździste niebo wydawałoby się nam zestawem świetlistych linii, a nie punktów. Gwiazdy poruszają się dość szybko i obracają się wokół własnej osi. Gdyby ich własna prędkość została przekazana do cząstek światła, przyspieszonych lub opóźnionych fotonów, prędzej czy później docierających do obserwatora na Ziemi, rozmyłyby obraz gwiazdy w szeroką linię. Czy to jest powodem stwierdzenia SRT: «Prędkość światła jest stała, nie zależy od ruchu źródła» i wszystkich mentalnych konstrukcji z tego pochodzących? Prawdopodobnie istnieją fotony o prędkości innej niż C. Jest ich wiele. Jednak ich metoda rejestracji powinna być inna. Efekt Mössbauera jest znany. Dwa kryształy schłodzone do niemal zera absolutnego, z atomami prawie zatrzymanymi, nie są w stanie wymienić kwantów gamma («twardego światła»), jeśli zaczną się poruszać względem siebie z pewną prędkością (kilka centymetrów na sekundę). Quanta przelatuje przez kryształ bez znalezienia atomu o odpowiednim widmie absorpcji. Spójrz na zdjęcie. Gdy tylko absorber kwantów (w tym przypadku źródło) zaczyna się poruszać, twarde fotony przechodzą przez niego i są rejestrowane przez detektor. Schematyczne przedstawienie procesu. Warunkiem odbioru kwantu gamma przez jądro jest równość poziomów promieniowania – absorpcja elementarnego odbiornika i nadajnika. Innymi słowy, linie emisji muszą albo całkowicie pokrywać się, albo przecinać. Jeśli obiekty mają wiele cząstek elementarnych poruszających się ze swoimi własnymi prędkościami termicznymi we wszystkich kierunkach, zachowuje się możliwość, że «zobaczą» się nawzajem, nawet poruszając się ze znaczną prędkością. A jednak prędkość wzajemnego ruchu, aż do całkowitego zaniku kontaktu optycznego, jest ograniczona. Wracamy do gwiazd. Tak, nie widzimy tych ciał niebieskich jako świecących segmentów, a ściślej mówiąc, podobieństw optycznych komet ze względu na fakt, że prędkość światła jest ograniczona tylko przez ograniczone przecięcie linii absorpcji emisji w naszych oczach i gwiazdach. W przeciwnym razie na przykład «latająca gwiazda» Barnarda, która przez 170 lat porusza się po niebie do średnicy księżyca, z pewnością wyglądałaby jak ogon. Ale – musimy uważniej patrzeć. Być może sztucznie stworzone pomysły na skończoność prędkości światła utrudniają astrofizykom i astronomom zauważenie pewnego rozmycia gwiazd (a zwłaszcza gwiazd podwójnych) w trakcie ich ruchu. Jednym z wieloletnich doświadczeń autora jest skanowanie obrotowego półprzezroczystego dysku. Zdjęcia pokazują, że bliżej jej krawędzi, gdzie prędkość liniowa jest wyższa, ekran staje się bardziej przezroczysty (podczas gdy w przypadku dysku stałego oświetlenie jest jednolite). Im wyższa jest wzajemna prędkość źródła światła i przeszkód, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo pochłaniania przez ekran kwantów «niestandardowych». Tak więc efekt Mössbauera przejawia się nie tylko w sterylnych warunkach pierwszorzędnych laboratoriów, wyłącznie z zamrożonymi kryształami i gamma-kwantami, ale także na stole «Kulibin» i wszędzie w naszym życiu. 1. Półprzezroczysty dysk tekstolitowy zdolny do obracania się z prędkością liniową obręczy 10 ms. 2. Rzut plamki światła przechodzącego przez dysk. 3. Strumień światła przechodzący przez dysk (dla jasności jest pokazany obrócony o 90º). 4. Lampa wytwarzająca strumień światła 5. Rurka z lampą 6. Stacjonarna platforma z rurką 7. Strumień światła przechodzący przez pewien owalny obszar. 8. Materiał fotograficzny – papier fotograficzny lub film (w tym przypadku aparat obscura służy do uzyskania wyraźnej projekcji miejsca). 9. Bezpośrednio, półprzezroczysty obszar dysku. 10. Silnik elektryczny obracający dysk. 11. Obszar miejsca, który rośnie, gdy dysk jest obracany, jest lżejszy. 12. Obszar plamki (bliżej środka, gdzie prędkość ekranu jest mniejsza), w porównaniu z odległością od osi, jest przyciemniony. …Ruch ekranu można wymienić i podgrzać. Rzeczywiście, podczas gdy jego atomy i cząsteczki zaczynają poruszać się szybciej. O tym eksperymencie – publikacja w «TM» №5, 2000. – «Temperatura i promieniowanie». 1. Źródło światła. 2. Ekran. 3 i 4. Urządzenia grzewcze i chłodzące, które tworzą gradient temperatury wzdłuż ekranu. 5. Półprzezroczysty ekran, który reguluje intensywność przepływu światła (promieniowanie). 6. Materiał światłoczuły. Kierunkowy strumień światła przechodzi przez szkło z gradientem od 200°C do temperatury pokojowej. Papier fotograficzny umieszczony za ekranem rejestruje wygląd ciemnych pasów wzdłużnych względem gradientu. Podgrzany obszar staje się lżejszy (bardziej przezroczysty). Zatem po raz kolejny potwierdza pogląd, że fotony o niestandardowej prędkości są przechwytywane przez materię z mniejszym prawdopodobieństwem. Emisja, absorpcja fal radiowych jest zbiorowa. Proces ten obejmuje grupy mikrocząstek. W metalach są to wolne elektrony o dużych prędkościach własnych. Dlatego fale radiowe «nadświetlne» i «przed światłem» przejawiają się znacznie łatwiej w pomiarze. Eksperymenty dotyczące radiolokacji ciał niebieskich, przeprowadzone w szczególności przez amerykańskich astrofizyków, przekonująco pokazują, że prędkość fali elektromagnetycznej jest dodawana do prędkości samej planety. Jak wiadomo, radzieckie i rosyjskie stacje kosmiczne w 80% przypadków nie zdały egzaminu na Daleki Kosmos. Procent błędów w urządzeniu nawigacyjnym NASA i Agencji Europejskiej jest znacznie mniejszy. Ten stosunek jest związany, należy założyć, z większym konserwatyzmem krajowych naukowców, którzy uparcie nie chcą brać pod uwagę koniecznych poprawek dla automatycznych stacji. Zwolennicy SRT czasami twierdzą, że obliczenia relatywistyczne są niezbędne do normalnego funkcjonowania satelitów globalnego systemu pozycjonowania (Glonass, GPS). To nie jest prawda. Pozycjonowanie stacji na orbicie bliskiej ziemi odbywa się automatycznie, według «raperów» na Ziemi, bez formuł Lorentza, tensorów i osławionej «dylatacji czasu» Einsteina. Otaczają nas strumienie cząstek światła, które początkowo z trudnością, ale można je wykryć. Substancja świetlna może oczywiście tworzyć struktury o zerowej lub prawie zerowej prędkości w odniesieniu do grubej materii – atomów i cząsteczek. Taka wiedza jest wielką mocą. Prawdopodobnie ten stan rzeczy, z przełomu wieków, próbuje się przed nami ukryć, stworzył, między innymi, podróbki naukowe, Teorię Względności, potężne struktury ponadnarodowe. Fotony poruszające się względem nas przy prędkościach bliskich zeru (lub nawet w spoczynku) mogą być w stanie stworzyć «chmury», które ukrywają tajemnice przeszłości i teraźniejszości. Zmierz prędkość światła. W domu Zgodnie z materiałami artykułów autora w «TM», nr 10, 2001, s. 53. i nr 3, 2002, s. 24. W domowej lampie fluorescencyjnej temperatura plazmy jest rzędu dziesiątek tysięcy stopni. Odpowiada to ruchowi naładowanych cząstek z prędkością około 100 km / s. Fotony emitowane przez jony lecące z prędkością V muszą mieć prędkość C + V skierowaną wzdłuż osi lampy równoległej do folii, zgodnie z klasyczną zasadą balistyczną dodawania prędkości (a nie z formułami SRT). Jeśli tak, plamka przesunie się w kierunku jonów emitujących światło. Ale jeśli drugi postulat SRT jest prawdziwy, punkt świetlny nie przesunie się. Prędkość źródła światła V nie zwiększy się do wartości S. Przebieg eksperymentu. Używam miniaturowej lampy neonowej ze szklaną kopertą, która jest przezroczysta dla promieniowania UV. Przy ciśnieniu około 0,1 mm Hg, odległości między elektrodami 1,7 mm i napięciu roboczym 220 V, jony gazu obojętnego są w stanie uzyskać prędkość porównywalną do prędkości światła C. Światło z takiego grzejnika przechodzi przez wąską membranę (lub kamerę otworkową) i dostaje się na ekran, znajdujący się równolegle do płaszczyzny elektrod emitera w odległości 0,8 m. Kierunek prądu w lampie można zmienić za pomocą diody. Po włączeniu na ekranie projekcji pojawia się obraz lampy. Obie elektrody i kolumna wyładowcza między nimi są wyraźnie widoczne. Gdy zmienia się kierunek prądu, obraz przesuwa się w kierunku ruchu jonów dodatnich o 11 mm z błędem bezwzględnym 0,2 mm. Oznacza to, że prędkość światła C jest dodawana do prędkości ruchu jego źródła V zgodnie z klasyczną zasadą «balistyczną», a nie zgodnie ze wzorami STR. Jedną z rzeczy jest to, że z wiązki światła, poza analizą spektralną, można obliczyć prędkość źródła promieniowania, nie w duchu teorii względności. Dokładna wielkość prędkości ruchu jonów w lampie neonowej jest trudna do określenia. Według szacunków pośrednich ma on porządek rzędu 2000 km / s. Jest to zgodne z wynikami przeprowadzonego eksperymentu. Z tego wynika, że albo drugi postulat SRT jest niepoprawny, albo jego fizyczne znaczenie wymaga pewnych specjalnych wyjaśnień. Używane w źródłach światła eksperymentu. Ultrafiolet lub najczęstsza lampa 18 watów. Opcja – miniaturowa żarówka halogenowa. Jak to się mówi, «Ein Versuch ist kein Versuch» (szukaj-tak szukaj), dlatego postanowiłem przeprowadzić drugi eksperyment z lampą neonową, zasadniczo zmieniając jej warunki. Głównym elementem jest teraz szklany pryzmat, inaczej odbijający promienie światła o różnych długościach fal. Jeśli prędkość światła jest większa niż C, widmo przesuwa się na stronę fioletową. Jeśli jest mniejsza niż C, pojawia się «czerwone przesunięcie», jak w przypadku obserwowania cofającego się źródła promieniowania. Ale to nie jest efekt Hubble’a. Umieszczam lampę neonową tak, aby płaszczyzna elektrod była prostopadła do ekranu otworu. Po włączeniu lampy na ekranie pojawia się plamka świetlna. Po odwróceniu biegunowości wiązka przesuwa się o 24 minuty kątowe. Błąd odchylenia 4 minuty. Korzystając ze znanych wzorów, obliczamy, że w tym przypadku zmiana prędkości światła wynosi 520 km / s. Z błędem 85 km / s. Naukowcy z grupy OPERA we włoskim Gran Sasso, w przeciwieństwie do autora tego artykułu, mają możliwość przeprowadzenia prawdziwie bezpośrednich pomiarów prędkości mikrocząstek. Neutrino albo nie ma masy spoczynkowej, jak kwant światła, albo tak. Zdecydowanie, jak foton, nieustannie pędzi z prędkością C. Prędkość samego źródła nie ma znaczenia. Przynajmniej tak przemyślane. Za pomocą zsynchronizowanych detektorów włoscy fizycy wykrywają istnienie «małych neutronów» poruszających się z prędkością przekraczającą C na 7,5 km. c. Możliwy błąd jest mniejszy niż takie odchylenie o trzy rzędy wielkości. Publikacja odbędzie się w 2011 roku i wywołuje burzę krytyki. Eksperymentatorzy mają niewygodną wymówkę. W Rosji bezpośredni pomiar oparty na schemacie zaproponowanym przez autora został dokonany przez mistrzów nauki akademickiej. Oczywiście bez odniesienia do artykułów w «Technique-Youth». Dowodem na to jest publikacja akademika RAS E. Aleksandrowa w czasopiśmie Science and Life, nr 8, 2011. Skromna lampa wyładowcza amatora zostaje zastąpiona przez wspaniały synchrotron, tekturowy ekran i kamerę obscurę – fotokomórki z szybkimi oscylografami. Zatem: «… Jako impulsowe źródło światła użyliśmy źródła promieniowania synchrotronowego (SR) – pierścienia magazynującego elektrony Siberia-1. SI elektronów przyspieszonych do prędkości relatywistycznych (zbliżonych do prędkości światła) ma szerokie spektrum od podczerwieni i jest widoczne w zakresie promieniowania rentgenowskiego. Promieniowanie rozchodzi się w wąskim stożku stycznie do trajektorii elektronów przez kanał wiodący i jest wyprowadzane przez szafirowe okno do atmosfery. Tam światło jest zbierane przez obiektyw na fotokatodzie szybkiego fotodetektora. Wiązka światła po drodze w próżni może pokrywać się z płytą szklaną włożoną za pomocą napędu magnetycznego. Jednocześnie, zgodnie z logiką hipotezy balistycznej, światło, które rzekomo miało podwoić prędkość 2C, po tym jak okno powinno uzyskać zwykłą prędkość C». … Oczywiście doświadczenie pokazuje prędkość światła, w granicach błędu 0,5%, równą stałej C. Co ciekawe, w eksperymencie rosyjskich naukowców nie podniesiono nawet pytania o usunięcie światła z cząstek elementarnych poruszających się w przeciwnym kierunku. Ciałka obracają się w akceleratorze wyłącznie w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, z różnymi prędkościami. Nie ma doniesień, że eksperyment został przeprowadzony ze światłem z cząstek przyspieszonych, powiedzmy, o połowę, trzy czwarte standardowej prędkości w synchrotronie. Proste porównanie wyników na ekranie oscyloskopu prędkości będzie dotyczyć wszystkich I. Prawdopodobnie taka regulacja jest po prostu niemożliwa. Jedynym elementem tego doświadczenia jest szklana płyta. Jednak przez kogo i gdzie jest powiedziane, że taki śmiertelny ekran jest w stanie dostosować prędkość fotonów do standardowego C? Jest to ekran dwuwiązkowego oscyloskopu o dużej prędkości. Top – U – referencyjna fala sinusoidalna obrotów cząstek wewnątrz synchrotronu (napięcie, które jest jedno i to samo), SI – krzywa z czujników promieniowania Czerenkowa. Impulsy mają kształt trójkątny. To są dane uzyskane z zestawu pakietów cząstek. Standardowe wartości są wyświetlane przez pęknięte maki. Poniżej – ekran po szklanej płytce wchodzącej w drogę promieniowania. Wydaje się, że naukowcy celowo odchodzą od kwestii pomiaru prędkości światła w bezpośredni sposób. Być może szkło jest analogiem skondensowanego eteru, zgodnie z pewnymi hipotezami, otulającym kulę ziemską, a więc niwelując prędkość światła do znanej stałej. To wszystko jest dobrze i interesujące, ale nie ma nic wspólnego z potwierdzeniem dobrze znanego postulatu SR. Jeśli mówimy o zapisie jako substytut eteru, to, zgodnie z opinią S. A. Semikowa, entuzjasty teorii balistycznej Ritza, naukowcy z syberyjskiego kampusu akademickiego powinni używać coraz gęstszych ekranów. Szczegóły można znaleźć na jego (bardzo pouczającej) stronie. Jeśli nagle odkryjemy, że prędkość światła sumuje się z prędkością źródła, mówiąc w prosty sposób: «Co z tego będziemy mieli?». Pierwszy to szybki system komunikacji kosmicznej. Na Marsie światło (sygnał radiowy) wynosi 12 minut. To samo plecy. Prawie pół godziny to za dużo, aby skutecznie kontrolować łazik lub samolot z Ziemi. Anteny plazmowe, emitujące fale radiowe przyspieszane we właściwym kierunku przez cząstki, skracają czas wiadomości prawie o połowę. Ponadto badania, które nie są już ograniczone zasadą SRT, z pewnością ujawnią nowe, zaskakujące i pożądane właściwości światła. Świat w nowym świetle Przeanalizujmy raz jeszcze jeden z fundamentalnych eksperymentów współczesnej fizyki. Czy istnieje eter, rodzaj oceanu, w którym toczą się fale świetlne? Klasyczny schemat interferometru Michelsona-Morleya. Wiązkę światła dzieli się na pół półprzezroczystym przechylonym lustrem. Jeden promień trafia na przepływ eteru, a następnie z powrotem. Jego prędkość się zmienia. Druga wiązka jest prostopadła do przepływu, a zatem, jak sugerują eksperymentatorzy, służy ona jako swego rodzaju punkt odniesienia dla prędkości fali świetlnej. Jeśli prędkości się nie zgadzają, obserwowany wzór zakłóceń powinien się zmienić. Na rysunku autora, w lewym dolnym rogu, jest przedstawione, że pozycja, jak gdyby promienie przechodziły prostopadłe ścieżki, jest niepoprawna. Podczas kursu wzdłuż ramion interferometru promienie są odchylane przez strumień eteru. Fale wchodzące do detektora są początkowo odchylane w kierunku przepływu eteru. Schemat konstruowania rzeczywistego wzorca interferencji jest znacznie bardziej skomplikowany niż rysunki Michelsona. Ponadto, zgodnie z powyższym rozumowaniem na temat efektu Mössbauera, który powoduje, że obserwowane fotony mają tylko «standardową prędkość» C, w każdym przypadku tylko fale świetlne o długości zaledwie 300 tysięcy kilometrów są wyraźnie rejestrowane. c. 1. Źródło światła 2. Detektor (ekran do obserwacji wzoru zakłóceń). 3. Belka, początkowo odbita prostopadle do ramienia interferometru, i odchylona przez strumień eteru w lewo. 4. Wiązka emitowana w kierunku przepływu eteru, a zatem uczestnicząca w konstrukcji wzoru interferencyjnego. 5. Wiązka odbita od lustra ramienia interferometru, przypuszczalnie skierowana wzdłuż strumienia. Ta wiązka jest również wygięta przez eter. Rysunek powyżej. Doświadczenie autora, z odchyleniem wiązki laserowej, prawdopodobnie z powodu entuzjazmu eteru. 1. Laser (sztywno zamocowany, posiadający zdalne źródło zasilania i przełącznik, wskaźnik laserowy). 2. Promień lasera po włączeniu o 9 rano. 3. Promień, gdy laser jest włączony o godzinie 17. Dla jasności kąt odchylenia wiązki jest zwiększony. 4. Umieść znak wiązki na ekranie o 9 rano 5. Umieść znak belki o godzinie 17. Ekran i laser są oddzielone o 90 m. Różnica w pozycjach plamki świetlnej rano i wieczorem (podczas pięciu dni badania) wynosi 3 cm. Jeśli eter jest przenoszony wzdłuż wiązki, prędkość przepływu wynosi 100 km. c. Ta wartość jest zgodna z prędkością orbity Ziemi wokół centrum Galaktyki, 200—220 km. c. (biorąc pod uwagę, że naturalny obrót urządzenia z planetą w tym czasie wynosi kąt 90 stopni). Dlaczego wcześniej tego nie zauważyli? W każdej operacji laserowych systemów komunikacyjnych system jest «wyświetlany do zera» automatycznie lub ręcznie. Ta zasada dotyczy wszystkich instrumentów i jest ogólnie uważana za normę. Bardziej wiarygodne wyjaśnienie. Po południu powietrze w pomieszczeniu, w którym prowadzone są eksperymenty, nagrzewa się. Tworzy się soczewka powietrza, która zniekształca wiązkę. A jednak, jak sądzę, to doświadczenie jest interesujące. Przynajmniej nic podobnego nie zostało znalezione w sieci. Oryginalny pomysł jednego z eksperymentów autora. Promienie (fale) spójnego (laserowego) światła, lekko przesunięte względem siebie przez siatkę interferencyjną, powinny być złożone w antyfazie i po prostu zniknąć. W tej formie nie wchodzą w interakcję z materią. Dlatego stopniowo rozdzielając się, promienie powinny pojawiać się za każdym ekranem – co jest już bardzo ciekawe. Przedstawiono diagram możliwego zaniku promieni (dwóch składników fali elektromagnetycznej, wektorów B i E, pokazano tylko jeden Schemat układu doświadczalnego do otrzymywania «czarnych promieni» (dla jasności, kąt zbieżności promieni jest znacznie zwiększony). 1,2 – promienie antyfazowe 3. źródło promieni koherentnych (laser) 4. urządzenie z przesunięciem fazowym (siatka dyfrakcyjna) 5. początek «strefy czarnej» 6. ekran (folia) 7. materiał światłoczuły («Konica», 400 jednostek). Światło, które pojawiło się za ekranem – folia aluminiowa, musiałoby zostać naprawione przez film fotograficzny w ciągu kilku godzin. Jednak ani wzrost prędkości migawki, ani zmiana długości soczewki lampy nie dały rezultatu. W tym procesie pojawiło się uporczywe uczucie, że ciemne strefy w wiązce nie powstają przez dodanie fal świetlnych. Pojawiają się ze względu na fakt, że kierunek lotu fotonów określa siatkę interferencyjną. Coś takiego jest wskazane w podręcznikach fizyki – «nic tam nie ma» bez dalszych wyjaśnień. Jaka jest nasza siatka interferencji? Zestaw identycznych pasków. Rozprzestrzeniają światło w spektrum, dają ciemne i jasne pasy, nawet jeśli światło nie ma wysokiej początkowej spójności. Paski są jak struny fortepianu, odpowiadające na wibracje innych. Jedno jest pewne: wzajemnie podobne «pręty» kratownicy są ze sobą połączone i rozprowadzają światło tylko w wybranych kierunkach. Czy są wyjątkowe? Najwyraźniej nie. Są to podobne obiekty materialne, pochodzące od wielu bardzo wielu. Nie należą do mikroświata, mają długość i szerokość widoczną dla oka. Wszelkie wzajemnie podobne obiekty oświetlone przez jedno punktowe źródło światła są zsynchronizowane. Należy zauważyć, że promienie dwóch laserów, o równej długości fali i amplitudzie, skierowane w jednym punkcie pod małym kątem zbieżności, nie sumują się. Nie ma takich przypadków, ile nie reguluje luster. Klasyczna superpozycja fal świetlnych nie działa. Wzbudzone atomy laserów same w sobie wyczuwają obecność ich bliźniaczych mikrocząstek w innym obiekcie i nie wysyłają fotonów tam, gdzie, będąc w fazie z promieniami podobieństwa, mogą naruszać prawo zachowania energii. Istnieje kwant super światła lub światła przedświatowego, przestrzega prawa balistycznego dodawania prędkości, ale jest dość trudny do usunięcia i zarejestrowania. Ważne jest nie tylko, na co patrzeć, ale także JAK i CO. Aby «złapać» konwencjonalny czujnik, sygnał nadświetlny jest taki sam, jak próba naprawienia promieni rentgenowskich za pomocą kamery elektronicznej. Przejdźmy do artykułu V. Belyaeva, opublikowanego w «TM» nr 9, odległym olimpijskim 1980. Autor powtarza eksperymenty prof. N. Myshkina (a także do pewnego stopnia V. Crookes), wyprodukowany na początku XX wieku. Dysk, zawieszony na cienkim, nieobciążającym nici gwincie, bez wyraźnej przyczyny zewnętrznej, okresowo obraca się o jeden lub inny kąt. Ruchy te korelują z aktywnością słoneczną, położeniem księżyca, nawet gdy równowaga skrętna znajduje się w piwnicy, chroniona przed strumieniami elektromagnetycznymi i cieplnymi. W pierwszym przybliżeniu skale skrętu są czujnikiem ukrytego składnika wiązki światła. W przeciwieństwie do najcieńszego przezroczystego płatka, który mierzy nacisk w najsłynniejszych eksperymentach akademika P. Lebedeva, nasz rejestrator jest dość masywnym ekranem. Ja (R.V.) nie udało mi się zmierzyć ciśnienia wiązki światła za przeszkodą (ale tak ujawniono przyciąganie równoległych płyt w powietrzu). Wszystko jest nieco bardziej skomplikowane. Temat jest jednak interesujący. Co jeszcze może wyglądać jak czujniki skonfigurowane na «ukryte» światło? Przejdźmy do «niesformatowanych» eksperymentów astrofizyki N. Kozyrewa, aby określić ścieżkę gwiazdy na niebie. Odrzućmy teoretyzację na temat «wpływu czasu na procesy fizyczne», pozostawiając czysty eksperyment. Tak więc akademik kieruje teleskopem do odległej gwiazdy. Skupia rezystor termiczny w ognisku okularu. Zmiana oporu czujnika nie zachodzi w cienkiej warstwie powierzchniowej (jak w «normalnej» fotokomórce), ale w całej objętości tego stosunkowo masywnego obiektu. I – sygnał jest zapisywany na już przejechanej ścieżce gwiazdy. Opcja – znamy już skale skrętne z ekranem. Według naszej opinii w ten sposób detektor rejestruje fotony «superluminalne» i «przedświetlne» autora. Urządzenie wykonane według podobnego schematu, trzeba założyć, może «zobaczyć» żarówkę nawet za gęstą ścianą. Badanie ukrytego światła może otworzyć nowe horyzonty. W praktyce jest to przede wszystkim tworzenie instrumentów zdolnych świecić przez różne przedmioty zwykłym światłem, bez użycia promieni rentgenowskich. Energia wróciła. Zawsze …Jak odzyskać energię rozproszoną w przestrzeni, jak gdyby śpi, rozpuszczoną w zgiełku cząstek? Prawdopodobnie istnieją naturalne procesy, które podnoszą jego jakość do pierwotnej wartości. To nie są skomplikowane urządzenia. Wszystko dzieje się samoistnie. Trzeba tylko widzieć. Gotowany czajnik umieszczony na stole oddaje energię do stołu, prądów powietrza itp. Z czasem schładza się. Ruch cząsteczek jest rozprowadzany w środowisku. Energię wyższego rzędu zastępuje jednolite tło termiczne. Czy możliwy jest proces odwrotny? Czy impulsy środowiska zostaną przeniesione do czajnika. Czy wygotuje się bez wyraźnego powodu na kuchennym stole? Pytanie jest dziwne. Ale to jest dokładnie to, co powinno się wydarzyć, jeśli w przyrodzie istnieje cyrkulacja energii od początku czasu. Jedną z pierwszych publikacji autora na ten temat jest artykuł w TM, nr 4, 2000: «Jaka jest różnica między obiektem makrokosmosu, monolitem i chmurą pyłu wynikającą z jego długiego mielenia i następującego po nim wstrząsania?» Jest dobrze znane: obszar kontaktu z medium innej fazy, na przykład z gazem. Dlatego reakcje chemiczne zachodzą w proszkach, które w ogóle nie wpływają na monolity – opiłki żelaza palą się w powietrzu, podczas gdy żelazne gwoździe – z wyjątkiem czystego tlenu… Ale pytanie brzmi, co się dzieje, gdy szlifuje się monolit lub, odwrotnie, skleja się ponownie pył w monolicie z widmem absorpcji? Wzywajmy pomoc prawami fizyki kwantowej. W monolicie widmo przebiega przez wszystkie poziomy energii, które – teoretycznie – tyle, ile atomów w ciele. W gazie poszczególne atomy emitują niezależnie, tylko na kilku poziomach. Ale kiedy pojawiają się sąsiednie atomy, poziomy przesuwają się, aby się nie powtarzać, działa zasada zakazu wprowadzona na początku XX wieku. Wolfgang Pauli: nie może być połączonych atomów, których parametry energetyczne są całkowicie takie same. Ale proszek – stan pośredni między gazem a ciałem stałym. Najwyraźniej nie ma sposobu na narysowanie ostrej granicy, na której właściwości zmieniają się nagle. W związku z tym widmo chmury pyłu, gdy cząstki zostaną zmiażdżone, zbliży się do widma gazu. Ale co się stanie, jeśli zagęścisz go do objętości oryginalnego monolitu? Przy łączeniu, powiedzmy, stu cząstek, każdy poziom energii zostanie natychmiast zajęty przez sto atomów. Aby przywrócić porządek, przyjęty w mikrokosmosie, każdy z tych przesyconych poziomów będzie miał tendencję do dzielenia się na sto izolowanych linii widma. Najbardziej naturalnym sposobem przywrócenia hierarchii energii atomów nowo utworzonego monolitu jest wyemitowanie pewnej liczby kwantów elektromagnetycznych. W konsekwencji skondensowana chmura pyłu stanie się generalnie chłodniejsza niż otoczenie. Czy my, ludzie, jesteśmy tymi samymi ośrodkami? W jaki sposób nasze komórki nie są izolowanymi «drobinami pyłu» oddzielonymi membranami? Ale przepuszczalność membran stale się zmienia. I czy nie ma wielu właściwości organizmów żywych, które nie są podatne na nowoczesną naukę związaną z podobnym zjednoczeniem wielu milionów «cząstek pyłu»?» Kontynuacja – w artykule «Energy Hubs», «TM» nr 6, 2002, już na podstawie praktycznych, a nie myślowych eksperymentów. szafka z izolacją termiczną 2. naczynia Dewara 3. medium ciągłe (woda) 4. medium porowate 5. termometry elektroniczne (błąd nie większy niż 0,02 С) 6. czujniki temperatury. Dwa naczynia – jeden z medium porowatym, drugi – z ciałem stałym, znajdują się w izolowanej termicznie szafce. Temperatura środowiska wewnętrznego jest mierzona co 20 minut za pomocą termopar. Okazuje się, że temperatura w zbiorniku ze środkiem ziarnistym (mokry piasek itp.) Zmienia się stopniowo. Ciągłe medium tworzy płaski wykres temperatury, bez wybuchów i okresowości. Porowata, ziarnista materia ma właściwość do organizowania, to znaczy do gromadzenia energii w określonej przestrzeni i czasie. Prawdopodobnie jego własność przejawia się w innej skali. Lokalne ogrzewanie występuje w garści piasku, porowatej glinie, od jednego do dwóch stopni i na dużych obszarach. Temperatura w takich anomaliach nagle wzrasta o dziesiątki, może setki stopni. Tak więc wysoki poziom energii powraca do świata. Zamawiając materię w określony sposób, możliwe jest osiągnięcie przewidywalnego uwalniania ciepła lub zimna w niektórych obszarach. System objęty sprzężeniem zwrotnym tworzy pulsację zimnego ciepła. Z tego procesu można uzyskać stały przepływ energii. Kolejność można wykonać na poziomie makroskopowym (ułamki milimetra) i mikro (odległość między atomami kryształu). W tym drugim przypadku szukamy «wiecznego słońca». W pierwszym przybliżeniu system koncentracji wygląda jak organizacja przepływów jednorodnej, początkowo oddzielonej substancji do pewnego wspólnego punktu, rodzaju «serca», po którym następuje rozdzielenie. Co to jest «ziarniste medium»? Tak, w pierwszym przybliżeniu – piasek nasączony wodą. Tutaj musisz kopać. Jeśli szukasz czegoś, musisz go znaleźć. Przynajmniej i nie zawsze dokładnie to, czego szukałeś. Drugi raport na temat wykopalisk znajduje się w popularnym kiedyś magazynie «Technique-Youth», nr 6, 2003. «Niektóre z podstawowych praw fizyki są tak proste i oczywiste, że nikt nie wątpi w ich ważność. Nikt nie sprawdza. W szczególności dotyczy to prawa Ohma, zgodnie z którym moc prądu stałego w obwodzie (w każdym razie przy jego niskiej gęstości) jest równa napięciu dzielącemu podzielonemu przez rezystancję: I = U / R. Postępuj zgodnie z innymi zasadami elektrotechniki. Na przykład, zgodnie z prawem Joule’a-Lenza, ciepło W uwalniane na rezystancję R jest wprost proporcjonalne do spadku napięcia na nim U, siły prądu I i czasu jego przejścia t, to znaczy W = R-U-1-t. Dlatego też, jeśli dwie identyczne rezystancje są połączone szeregowo w obwodzie zamkniętym, to taką samą ilość ciepła należy im przypisać na jednostkę czasu. Wydaje się dość oczywiste, że omijając pierwszy opór, elektrony nie mogą ani uzyskać dodatkowej energii, ani jej stracić. Ale czy prawo Ohma jest prawdziwe dla wszystkich rodzajów oporu przy niskich gęstościach prądu? Zainteresowany tym pytaniem przeprowadziłem serię prostych eksperymentów. Dwa, jeśli to możliwe, ten sam opór, zawarłem w obwodzie prądu stałego, a obok nich dołączono czujniki czułe termometry. Każdy opór wraz z jego „własnym“ czujnikiem umieszczono w oddzielnym termostacie. W pierwszych eksperymentach użyłem żarówek jako rezystancji (zaprojektowanych dla 2,5 V i 0,15 A). Włączając prąd (jego źródłem był obniżający się transformator stabilizujący i prostownik podłączony do obwodu domowego 220 V), mierzyłem temperaturę w termostatach przez godzinę; następnie zmienił lampę w miejscach i powtórzył pomiary. Pięć serii podobnych eksperymentów pokazało, że rezystancje metali emitują pewną ilość ciepła w pełnej zgodności z klasycznymi prawami inżynierii elektrycznej, niezależnie od tego, gdzie te opory zostały zlokalizowane. Nie przeprowadzałem pomiarów z użyciem innych rodzajów oporów, ale przeprowadziłem eksperyment wykorzystujący ogniwa elektrolityczne jako opór, w którym zwykła woda z kranu rozkładała się na elektrodach ze stali nierdzewnej. Wynik ponownie nie ujawnił żadnych anomalii. Ale jeśli elektroliza wody została przeprowadzona w porowatym, niejednorodnym ośrodku, obraz okazał się inny. Napełniłem ogniwa elektrolityczne mieszaniną piasku kwarcowego i wody z kranu, zakwaszonej dla lepszej przewodności za pomocą kilku kropli kwasu solnego (co, ogólnie rzecz biorąc, nie jest konieczne). A pierwsze eksperymenty dały niesamowite rezultaty, które nie są zgodne z klasycznymi prawami inżynierii elektrycznej. Mianowicie temperatura w termostacie umieszczonym wzdłuż ruchu elektronu okazała się znacznie wyższa niż temperatura w następnym termostacie! Gdy napięcie źródła prądu wynosi 220 V, a jego siła wynosi 0,5 A, różnica wynosiła 90°, co znacznie przekroczyło wartość błędu poprzednich eksperymentów. W sumie wykonałem 10 podobnych eksperymentów i zauważyłem, że różnica temperatur między komórkami wyraźnie zależy od siły prądu w obwodzie i może nawet sięgać kilkudziesięciu stopni. Zauważyłem również, że spadek napięcia na pierwszej komórce był wyższy niż na drugim (odpowiednio 150 i 70 V), co wyjaśnia zwiększone rozpraszanie ciepła. Ale główne pytanie pozostało bez odpowiedzi: dlaczego pojawia się tak zauważalna asymetria, jeśli przed i po eksperymentach oporności komórek były takie same? Przecież tego efektu nie powinno być! Można założyć, że w pierwszej komórce elektrony tracą część swojej energii wewnętrznej i dlatego w drugiej komórce nie są już w stanie oddziaływać z jonami tak intensywnie. Ale także druga komórka (choć nie jest to styl silny) nagrzewa się. To prawda, że w elektrolitycznych ogniwach piaszczysto-wodnych występuje wiele lokalnych i raczej ostrych kropli średniej rezystancji, w wyniku czego elektrony w nich albo gwałtownie przyspieszają, albo gwałtownie zwalniają. Czy to jest powodem efektu, który zaobserwowałem?..» Конец ознакомительного фрагмента. Текст предоставлен ООО «ЛитРес». Прочитайте эту книгу целиком, купив полную легальную версию (https://www.litres.ru/pages/biblio_book/?art=42541806&lfrom=334617187) на ЛитРес. Безопасно оплатить книгу можно банковской картой Visa, MasterCard, Maestro, со счета мобильного телефона, с платежного терминала, в салоне МТС или Связной, через PayPal, WebMoney, Яндекс.Деньги, QIWI Кошелек, бонусными картами или другим удобным Вам способом.
КУПИТЬ И СКАЧАТЬ ЗА: 48.00 руб.